Fałszywa inwestycja w internecie....bądź ostrożny.

imię, numer telefonu i adres e-mail.
Nie minęła nawet godzina, gdy zadzwonił do niego mężczyzna, który przedstawił się jako „doradca inwestycyjny”. Mówił bardzo pewnie i tłumaczył Tomaszowi, jak może szybko zarobić pieniądze, inwestując w ropę naftową i kryptowaluty.
Powiedział:
„Proszę zacząć tylko od 1000 zł, a zobaczy pan zysk już za kilka dni.”
Tomasz uwierzył i przelał pieniądze.
Po dwóch dniach zalogował się na swoje konto na platformie i zobaczył, że jego saldo wzrosło do 1500 zł. Pomyślał wtedy, że inwestycja jest prawdziwa.
„Doradca” zadzwonił do niego ponownie i powiedział:
„Jeśli zainwestuje pan więcej, może pan zarobić tysiące złotych.”
Tym razem Tomasz przelał 20 tysięcy złotych.
Wtedy zaczęły się problemy.