Mój mąż rozwiódł się ze mną z powodu swojej ciężarnej kochanki w naszą dziesiątą rocznicę. „Masz tu 5 milionów dolarów. A teraz wynoś się stąd” – zadrwiła teściowa. Traktowali mnie jak służącą, nie podejrzewając, że to ja prowadzę ich imperium z poddasza. Odmówiłam przyjęcia pieniędzy i podpisałam papiery. Później próbował kupić penthouse za 5 milionów dolarów, ale jego Czarna Karta odmówiła. Wściekły zadzwonił do banku, tylko po to, by usłyszeć prawdę, która zburzyła jego rzeczywistość.

„Do widzenia, Preston” – zawołałam od drzwi wejściowych.

„Tak, tak, uważaj na siebie” – odkrzyknął lekceważąco, nawet nie oglądając się przez ramię. „Nie zapomnij zostawić kluczy do domu na konsoli”.

Upuściłam ciężki pęk kluczy na marmurowy stół. Dźwięk rozbrzmiał głośnym echem.

Wyszłam w chłodną, ​​rześką nowojorską noc.

Wyciągnęłam telefon z jednorazowym numerem i wysłałam jednego SMS-a do Eleny.

To się dzieje. Przygotuj salę operacyjną.

Rozdział 5: Zerowy bilans

Ta fatalna noc miała miejsce trzy dni temu.

Dziś siedziałam na sali sądowej i podpisałam papiery rozwodowe, prawnie zrywając więzy z jego nazwiskiem. Dziś nie byłam już uległą żoną. Byłam wszechmocną Powierniczką.

I oficjalnie rozpoczęły się zajęcia.

Preston, jak można było przewidzieć, nie zmarnował absolutnie ani chwili.

e. Niecałą godzinę po aroganckim wyjściu z sądu moje cyfrowe alerty śledzenia – do których nadal miałem dostęp administracyjny za pośrednictwem rodzinnego konta w chmurze – gwałtownie zapiszczały.

Obecnie znajdował się w Obsidian Tower. Był to najnowszy, najbardziej ostentacyjnie drogi, ultraluksusowy kompleks mieszkaniowy na całym Manhattanie. Był niezwykle odpowiedni. Preston zawsze żywił zgubny pociąg do błyszczących przedmiotów, którym zupełnie brakowało solidnej konstrukcji.

Usiadłem wygodnie w moim tymczasowym centrum dowodzenia – rozległym apartamencie w St. Regis, który zabezpieczyłem za własne, prywatne fundusze. Miałem otwartego laptopa, Felixa w trybie głośnomówiącym, a na drugim monitorze wyświetlał się na żywo, przewijany obraz z korporacyjnych transakcji bankowych.

„Właśnie próbuje zainicjować transakcję” – zauważył Felix, a jego głos brzmiał spokojnie, jakby szeptał przez telefon.