Jest konkretna liczba, którą musisz sobie wyryć w pamięci: 140 miligramów na decylitr (mg/dl). To jest Twój poziom cukru we krwi. Za każdym razem, gdy po posiłku poziom cukru we krwi przekracza tę granicę i utrzymuje się na podwyższonym poziomie, wywołuje to reakcję zapalną w ścianie tętnicy. To właśnie ten stan zapalny tak naprawdę przyczynia się do powstawania blaszek miażdżycowych. Nie chodzi o tłuszcz, który spożywasz, ani o cholesterol, który sam w sobie unosi się w tętnicach. Prawdziwym winowajcą są powtarzające się uszkodzenia spowodowane skokami poziomu cukru we krwi, które następują dzień po dniu, przez wiele godzin.
Rozważmy pacjenta, którego nazwiemy Mike. Jego poziom cukru we krwi na czczo wynosił 94, co większość lekarzy uznałaby za normę. Ale Mike jadł płatki na śniadanie i dużą kanapkę na lunch. Po tych bogatych w węglowodany posiłkach jego poziom cukru we krwi potajemnie wzrastał do 170 lub 180 mg/dl każdego dnia. Jego poziom cukru na czczo wyglądał na prawidłowy, ponieważ w końcu spadał w ciągu nocy. Uszkodzenia jednak następowały w godzinach poposiłkowych, a nikt tego nie sprawdzał. To powtarzający się schemat. Badania laboratoryjne na czczo po prostu tego nie wykażą.
Aby zobaczyć prawdziwy obraz, potrzebujesz albo ciągłego monitora glikemii (CGM), czyli małego czujnika noszonego na ramieniu, albo prostego glukometru dostępnego w każdej aptece. Wyrób sobie nawyk sprawdzania poziomu cukru we krwi około 30 minut po posiłku i ponownie po dwóch godzinach. Szkody nie pojawiają się podczas corocznej kontroli, ale za każdym razem, gdy po posiłku poziom cukru we krwi przekracza granicę 140 mg/dl.
Kryterium nr 2: Zmniejsz stan zapalny.
Drugą wspólną cechą każdej diety oczyszczającej tętnice jest jej zdolność do utrzymywania stanu zapalnego na niskim poziomie. To kolejny obszar często pomijany przez medycynę konwencjonalną. Nie chodzi tylko o unikanie kilku „złych” produktów; prawdziwie zdrowa dieta aktywnie wspiera spokojne środowisko o niskim poziomie stanu zapalnego poprzez wysokiej jakości produkty spożywcze i brak wysoko przetworzonych składników. To właśnie przetworzone zboża i cukry po cichu podrażniają naczynia krwionośne dzień po dniu.
To właśnie tutaj typowa amerykańska dieta wyrządza największe szkody. Jest bogata w rafinowane węglowodany, które podnoszą poziom cukru, i pełna wysoko przetworzonych składników. Jest niemal całkowicie pozbawiona prawdziwych witamin, minerałów i związków roślinnych, których ściany tętnic rozpaczliwie potrzebują do regeneracji. Badania potwierdzają to zagrożenie. Obszerna metaanaliza 22 różnych badań wykazała, że osoby spożywające najwięcej żywności wysoko przetworzonej miały o 17% wyższe ryzyko chorób serca i aż o 23% wyższe ryzyko choroby wieńcowej w porównaniu z osobami spożywającymi jej najmniej. To nie są małe liczby.
Oto, co się dzieje, gdy przez dziesięciolecia utrzymuje się w organizmie stan zapalny o niewielkim nasileniu. Sam tego doświadczyłem. Nie jadłem typowej diety śmieciowego jedzenia, ale jadłem dużo chleba. W mojej kulturze tosty i kanapki były podstawą. Patrząc wstecz, to wystarczyło, aby przyczynić się do powstania blaszki miażdżycowej, którą później odkryłem we własnych tętnicach. Pamiętaj więc o tym: każdy posiłek albo zwiększa, albo zmniejsza stan zapalny. Twoim celem jest utrzymanie go na niskim poziomie. Większość znanych diet, czy to śródziemnomorska, paleo, czy roślinna, może spełnić lub nie to kryterium, w zależności od sposobu ich stosowania.
Kryterium nr 3: Dostarczaj organizmowi składników odżywczych i chroń mięśnie
Trzecie kryterium to takie, o którym większość diet nawet nie wspomina. Twoja dieta musi być bogata w składniki odżywcze i dostarczać wystarczającą ilość białka, aby chronić masę mięśniową. Część dotycząca składników odżywczych jest prosta: ściany tętnic potrzebują witamin, minerałów i związków roślinnych do regeneracji, a te pochodzą wyłącznie z prawdziwych, pełnowartościowych produktów. „Brudna dieta ketogeniczna” z bekonem i serem bez warzyw może przejść test poziomu cukru we krwi, ale doprowadzi Cię do bankructwa pod względem odżywczym. To samo dotyczy diety wegańskiej opartej na śmieciowym jedzeniu. Etykieta na diecie nie mówi, czy faktycznie dostarczasz swoim tętnicom tego, czego potrzebują.
Część dotycząca białka jest mniej oczywista, ale niezwykle ważna, zwłaszcza jeśli masz ponad 50 lat. Mięśnie nie służą tylko do budowania siły; to główne narzędzie organizmu do usuwania cukru z krwi po posiłkach. Działają jak najlepszy wewnętrzny zawór bezpieczeństwa. Kiedy spożywasz węglowodany, twoje mięśnie wchłaniają dużą część tej glukozy i bezpiecznie ją magazynują. Jednak wraz z wiekiem naturalnie tracimy mięśnie, jeśli nie pracujemy aktywnie nad ich utrzymaniem.
Kiedy tracisz mięśnie, pogarsza się kontrola poziomu cukru we krwi. Każdy posiłek mocniej obciąża Twój organizm, tworząc błędną pętlę sprzężenia zwrotnego, którą większość diet ignoruje. Mniejsza ilość mięśni prowadzi do wyższych skoków poziomu cukru we krwi, co z kolei bardziej uszkadza tętnice, a problem wymyka się spod kontroli. Jeśli nie chronisz mięśni, nie możesz chronić tętnic. Spełniając wszystkie trzy kryteria, będziesz mieć czyste tętnice. Jeśli pominiesz choć jedno, nazwa na etykiecie diety Cię nie uratuje.