Czy miłość jest naprawdę ślepa, czy też nasze romantyczne decyzje są po prostu kierowane przez sygnały, na które ledwo zwracamy uwagę?
Nowe międzynarodowe badania wskazują, że jedna prosta cecha fizyczna – wzrost – może mieć większy wpływ na atrakcyjność, niż większość ludzi zdaje sobie sprawę.
Analizując dane z czterech różnych krajów, naukowcy odkryli wzorce podważające powszechne przekonania na temat sposobu, w jaki wybieramy partnerów, wskazując na ukryte wpływy ewolucyjne i społeczne, które w dalszym ciągu kształtują współczesne związki.
Badanie opublikowane w czasopiśmie Frontiers in Psychology dotyczyło roli wzrostu w preferencjach partnerskich. Naukowcy przebadali 536 osób z Kanady, Kuby, Norwegii i Stanów Zjednoczonych, koncentrując się zarówno na wyborach dotyczących krótkoterminowych randek, jak i długoterminowych związków.
Uczestnikom pokazano proste ilustracje mężczyzn i kobiet o różnym wzroście i poproszono o wskazanie tych, którzy wydają im się najbardziej atrakcyjni zarówno na niezobowiązujące spotkania, jak i na stałe partnerstwa.
We wszystkich kulturach, grupach wiekowych i grupach demograficznych widoczna była wyraźna prawidłowość: mężczyźni zazwyczaj woleli kobiety, które były nieco niższe od przeciętnego wzrostu, podczas gdy kobiety wolały mężczyzn nieco wyższych od przeciętnego wzrostu.
Średnio mężczyźni wybierali kobiety o wzroście niższym o około 2,5 centymetra od średniej krajowej dla kobiet. Kobiety natomiast wybierały mężczyzn o około 2,3 centymetra wyższych od krajowej średniej dla mężczyzn.
Spójność tych preferencji w różnych krajach wskazuje, że pociąg do wzrostu może mieć swoje korzenie w długotrwałych wpływach biologicznych i społecznych, a nie w przemijających modach kulturowych.
Z ewolucyjnego i psychologicznego punktu widzenia preferowanie przez mężczyzn niższych kobiet może być nieświadomie związane z cechami takimi jak kobiecość, młodość lub postrzegana zgodność.