„Czy jest jakiś problem?” pytał Preston, a na jego przystojnej twarzy malował się błysk autentycznej irytacji.
„Ja… nie jestem do końca pewien, proszę pana. System twierdzi, że odrzucono” – odpowiadał agent, a jego głos zniżał się do zawstydzonego szeptu.
„Odrzucono? Proszę nie żartować” – śmiał się Preston, krótko i szorstko. „Ta konkretna karta ma limit dziesięciu milionów dolarów. Spróbuj jeszcze raz. Twój komputer ewidentnie jest zepsuty”.
Agent tym razem włoży chip. Zaczeka.
Odmowa dostępu. Kod 19. Zamrożenie aktywów. Natychmiast skontaktuj się z wystawcą.
Agent powoli obróci ekran, żeby Preston mógł sam przeczytać druzgocący tekst. „Bardzo mi przykro, panie Clay. Zwraca kod 19. Pisze, że twoje aktywa są zamrożone”.
„Zamrożone?” Preston wyrwałby metalową kartę. „To dosłownie niemożliwe. Jestem prezesem firmy, która ją wydała. Kto, do cholery, ją zamroził?”
Tiffany przestałaby analizować broszurę szkółek marmurowych. „Preston, co się dzieje?”
„Nic. To tylko głupi błąd w banku” – warknął Preston, a zimny pot zaczął mu spływać po czole. Wyciągnąłby iPhone’a. „Przeleję to bezpośrednio z firmowego konta”.
Otwierał aplikację bankowości korporacyjnej Clay Furnishings. Uwierzytelniał się za pomocą Face ID.
Załadował się panel. Zazwyczaj wyświetlał uspokajający ciąg ośmiocyfrowych liczb.
Dziś wyświetlał jedną cyfrę.
0,00 zł Status: ZABLOKOWANY. Skontaktuj się z administratorem.
Panikował, szybko przesuwał palcem po swoim osobistym koncie oszczędnościowym o wysokim oprocentowaniu.
0,00 zł
Przesuwał palcem po swoim agresywnie zarządzanym portfelu inwestycyjnym.
0,00 zł
„Nie, nie, nie” – mruczał Preston, gorączkowo stukając w szklany ekran.
een. „To włamanie. Zostaliśmy zhakowani”.
Wybierał bezpośredni numer do Alvareza, swojego tchórzliwego dyrektora finansowego. Przełączył na głośnik, bo ręce trzęsły mu się zbyt mocno, żeby trzymać telefon przy uchu.
„Alvarez, co się do cholery dzieje?!”. Preston krzyczał w salonie. „Dlaczego wszystkie moje konta pokazują zero absolutne? Dlaczego moja czarna karta jest odrzucana?!”
Głos Alvareza dobiegał z głośnika, brzmiał na przerażony. „Panie Clay, ja… próbowałem do pana dodzwonić się dwadzieścia razy! Jesteśmy całkowicie zablokowani. Wszystko jest zablokowane. System płac, główne konta operacyjne, płatności w międzynarodowym łańcuchu dostaw… wszystko”.
„Kto to zrobił?!” krzyczał Preston. „Czy to byli Rosjanie? Atak ransomware?!”
„Nie, proszę pana”, jąkał się Alvarez. „Dokładnie dziesięć minut temu ktoś zainicjował wrogie, administracyjne obejście na najwyższym szczeblu. Bank właśnie przesłał dokumentację kodu autoryzacyjnego”.
„Od kogo?!”
„To… to przyszło bezpośrednio od powiernika”.
„Jakiego powiernika?!” wrzeszczał Preston. „To ja jestem tym cholernym właścicielem!