„Czy zna pan kogoś, kto mógłby wejść do pańskiego domu bez pozwolenia?” – zapytał funkcjonariusz.
Pokręciłem głową.
"NIE."
Ale Mia mówiła cicho z kanapy.
„W zeszłym tygodniu przyszedł operator kablówki.”
Obaj oficerowie zwrócili się w jej stronę.
„Jaki kablowiec?”
„Powiedział, że naprawia internet”.
Krew mi zamarła.