Wszystko zaczęło się pewnego spokojnego poranka po tym, jak sprzedałam kwiaciarnię. Przez piętnaście lat pracowałam wcześnie rano i późno w nocy, a porzucenie kwiaciarni było dla mnie emocjonalnym przeżyciem, ale w końcu dało mi trochę oszczędności i przestrzeń na odbudowę życia. Siedziałam przy kuchennym stole, gdy zadzwoniła moja siostra Lisa i zapytała: „Ivy… mogę wpaść?”
Moja siostra i jej mąż zniknęli po pożyczeniu fortuny – karma nas dopadła