Po prostu coś małego go blokowało.
Jej wzrok powędrował w stronę akumulatora.
Jeden z kabli był trochę luźny.
Na tyle, żeby zerwać połączenie.
Wydawało się to drobiazgiem.
Ale czasami najmniejszy błąd może wszystko zepsuć.
Nia ostrożnie sięgnęła do środka i zbadała go dwoma palcami.
Poruszył się zbyt łatwo.
Za nią ktoś zaśmiał się szyderczo.
„Myślisz, że jesteś mechanikiem?”
Nia zesztywniała, ale się nie odwróciła.