„Dam ci 100 milionów dolarów, jeśli naprawisz mój samochód” – droczył się miliarder z biedną bezdomną dziewczyną… Ale to, co wydarzyło się później, odebrało jej mowę.

„Proszę, przestań” – powiedziała cicho.

Śmiech ucichł.

Wyciągnęła zgiętą spinkę z włosów i użyła jej, żeby wcisnąć zacisk z powrotem na miejsce. Następnie owinęła rękaw sukienki wokół palca i z całej siły zacisnęła połączenie.

Jej ramiona drżały – nie tylko z wysiłku, ale i ze strachu.

Z obawy, że nawet jeśli to naprawi, i tak zostanie oskarżona o zepsucie.

W końcu się cofnęła.

„Odpalajcie” – powiedziała, nie patrząc na nich.

„Nie naciskajcie gazu”.

Adrian zawahał się.