„Może najpierw poluzował, żeby móc to naprawić”.
Nia w końcu podniosła wzrok.
„Powiedziałeś o 100 milionach dolarów, bo wydawało ci się to zabawne” – powiedziała cicho.
„Bo nie sądziłeś, że ktoś taki jak ja ma znaczenie”.
Chwila
Wyglądało na to, że Adrian przeprasza.
Ale duma go powstrzymała.
„Czekaj” – powiedział za nią. „Jak masz na imię?”
Nia nie odpowiedziała.
Po prostu odwrócił się i zniknął w tłumie.
Za Adrianem jego przyjaciel uśmiechnął się krzywo i stuknął palcem w telefon.
Film już się ładował.
Podpis:
„Miliarder oferuje 100 milionów dolarów dziewczynie z ulicy… a ona faktycznie naprawia mu samochód”.
W ciągu kilku minut nagranie zaczęło krążyć po internecie.
Ludzie się śmiali.
Niektórzy oskarżali dziewczynę o kradzież.
Inni próbowali ją namierzyć.
I nagle moment, w którym po prostu próbowała przetrwać…
stał się rozrywką dla milionów.